niedziela, 2 października 2016

Nothing Toulouse

Stwierdziłem, że miesiąc życia na "emigracji" i ponad rok od publikacji ostatniego posta (niezły wynik jak na postanowienie regularnych wpisów) to dobry moment na wznowienie aktywności na blogu. Lepiej będzie, jeśli tym razem nie będę zbyt dużo postanawiał.

Wpisy zamierzam tworzyć chyba głównie dla siebie, aby lepiej zakonserwować wspomnienia z tego kilkumiesięcznego pobytu we Francji, ale chciałbym się też podzielić moimi wrażeniami i spostrzeżeniami na temat Francji i Francuzów. Jednak na początek: migawki znad Garonny.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz